W oczekiwaniu na drugie dziecko

O tym, jak przygotować dziecko na pojawienie się rodzeństwa, dlaczego warto stworzyć przestrzeń na trudne emocje i czego możemy się spodziewać, gdy rodzina się powiększy, rozmawiamy z Agnieszką Stein, psycholog, propagatorką rodzicielstwa bliskości.

Dowiaduję się, że jestem w ciąży. Kiedy podzielić się tą informacją ze starszym dzieckiem? Jedni mówią od razu, inni długo zwlekają.

Zwlekanie z poinformowaniem dziecka o tym, że mama jest w ciąży może prowadzić do tego, że nowa sytuacja w rodzinie będzie dla niego trudna i niezrozumiała. Przecież nie z chwilą narodzin, ale już podczas oczekiwania na dziecko tak wiele się zmienia: mamie rośnie brzuch, dba o siebie, odwiedza lekarza, czasem inaczej się czuje. Zdarza się, że dzieci martwią się o mamę i zastanawiają się, czy nie jest chora.

Czyli lepiej powiedzieć wcześniej, niż taić?

Tak myślę. Rodzice często mówią, że ten czas, który mieli na przygotowanie się do rodzicielstwa - czas ciąży - okazał się dla nich bardzo ważny. Jest on jednakowo potrzebny dzieciom. Dzieci, które przeżywają podczas trwania ciąży dużo emocjonalnego napięcia, zazwyczaj łatwiej przechodzą przez okres po narodzinach rodzeństwa.

Wydawać się może, że skoro już sama informacja o tym, że niedługo pojawi się brat lub siostra sprawia, że dziecko przeżywa wiele trudnych emocji, to znaczy, że po urodzeniu się dziecka będzie jeszcze gorzej...

Nie. Oznacza to tylko tyle, że ono z tymi trudnościami zaczęło sobie radzić już wcześniej. Jest to o tyle korzystne, że mama zwykle podczas ciąży ma większe możliwości, by się tym starszym dzieckiem, jego trudnościami i emocjami zająć. Po porodzie nie będzie mogła poświęcić mu tyle uwagi.

Co możemy zrobić, by wesprzeć dziecko?

Rodzice najczęściej zastanawiają się nad tym, jak przygotować dziecko na to, że pojawi się rodzeństwo, ale zbyt mało myślą o tym, jak przygotować na to siebie. Warto mieć świadomość, że pojawienie się nowego członka rodziny to wyzwanie nie tylko dla dziecka, ale i dla rodziców - im też będzie początkowo trudno. W wielu przypadkach, niezależnie od tego, jak dobrze byśmy dziecko przygotowali, ono i tak będzie przeżywało związane z tym trudności i można je w tym jedynie wspierać i czekać, aż one miną.

Nie ma więc recepty na to, by tym trudnościom zapobiec i sprawić, by pierwsze dziecko było zachwycone tym, że pojawia mu się rodzeństwo?

Nie. Pierwsze kilka miesięcy jest trudne zarówno dla rodziców, jak i dla dziecka. Dla mamy dlatego, że ona - wbrew pozorom - także jest w całkiem nowej roli.

W całkiem nowej? Przecież była już wcześniej mamą?

Ale nie mamą dwójki dzieci. To starsze dziecko, kiedy rodzi się młodsze, nie postępuje wcale jak starsze i bardziej dojrzałe, ale wręcz przeciwnie - przeżywa regres i zachowuje się jak dużo młodsze niż jest w rzeczywistości.

Jak w takim razie przygotować na ten moment siebie?

Po pierwsze, istotna jest już sama świadomość tego, że to ponownie będzie wyzwanie. Po drugie, warto otworzyć się na korzystanie z pomocy, jeśli tylko jest taka możliwość. Przy pierwszym dziecku o tę pomoc jest zwykle łatwiej, bo bliscy mają świadomość, że pojawienie się pierwszego dziecka to zupełnie nowa sytuacja. Przy drugim często stwierdzają, że rodzice mają już doświadczenie, więc spokojnie sobie poradzą. Tymczasem właśnie wtedy ta pomoc jest jeszcze bardziej potrzebna i warto z niej korzystać. Mam na myśli pomoc polegającą na tym, że ktoś zrobi nam zakupy albo weźmie na spacer młodsze dziecko, by mama mogła pobyć sam na sam ze starszym. Pomocne będzie także przyjrzenie się własnym oczekiwaniom w stosunku do starszego dziecka. Rodzice wielokrotnie, widząc malutkiego noworodka mają poczucie, że ich starsze dziecko jest już dojrzałe, że powinno wiele zrozumieć i świetnie współpracować. Pomóc może spojrzenie na to starsze dziecko, jak na kogoś, kto jest w bardzo trudnej sytuacji. Jeśli robi jakieś kłopotliwe dla nas rzeczy, to dlatego że stara się zadbać o siebie najlepiej jak potrafi, a nie ze złej woli.

A czego nie robić, by tej trudnej już sytuacji jeszcze nie utrudnić?

Istotne wydaje mi się to, żeby nie wprowadzać atmosfery poświęcania się starszego dziecka dla młodszego. Ciąża to nie jest na przykład dobry czas na to, by starsze dziecko oddawało młodszemu swoje łóżeczko, wózek, ubranka. To może budzić w dziecku uczucia bycia skrzywdzonym, żalu, niezrozumienia. Przygotowanie na pojawienie się rodzeństwa polega raczej na tym, by pozwalać dziecku w pełni wyrażać różne trudne uczucia, dotyczące tego, że urodzi się kolejne dziecko.

A jeśli mówi: "Jak on się urodzi, to go walnę"? Albo "nienawidzę go"?

To, że dziecko te słowa wypowiada i jest wysłuchiwane, sprawia, że może lepiej zrozumieć, co przeżywa, dzięki czemu gromadzi się mniej trudnych emocji. Potrzebna jest zgoda na to, że dziecko swoje emocje związane ze zmianą może wyrażać na różny, czasem bardzo trudny sposób. To, że my tego cierpliwie słuchamy, nie oznacza, że damy przyzwolenie na to, by dziecko rzeczywiście tak zrobiło. Nie oznacza też wcale, że dzieci nie będą miały dobrej relacji. Wręcz przeciwnie - te, które mają szansę wypowiedzieć swoje trudne emocje, później łatwiej akceptują pojawiającego się w domu noworodka.

Rozmawiała Małgorzata Stańczyk

Agnieszka Stein

Agnieszka SteinPsycholog, autorka pierwszej w Polsce książki o rodzicielstwie bliskości „Dziecko z bliska”. W swoich tekstach i podczas konsultacji pokazuje rodzicom, w jaki sposób mogą spojrzeć na sytuację z perspektywy dziecka i pomaga im czerpać radość z rodzicielstwa.